Piątek, 18 maja 2012 r. imieniny: Alicji, Edwina, Eryka | Piątek VI tygodnia okresu wielkanocnego | Wspomnienie dowolne Św. Jana I

Zgromadzenie Sióstr
św. Dominika

Al. Kasztanowa 36, 30-227 Kraków tel. (0-12) 4252405
domgen@dominikanki.pl

© 2010 - 2012 - Wszelkie Prawa Zastrzeżone

AKTUALNOŚCI

Apostołka miłości

Kochać to żyć dla innych, nie dla siebie. Kochać to bezinteresownie oddawać swoje życie. Takiej miłości trzeba się uczyć. Takiej miłości uczą nas święci, którzy przeszli już tę drogę, którą my jeszcze z trudem podążamy.

Życia dla innych uczy nasza Błogosławiona Współsiostra, beatyfikowana w 1999 roku w gronie 108 Męczenników II wojny światowej – Siostra Julia Rodzińska. Urodzona w Nawojowej koło Nowego Sącza, wcześnie osierocona – razem z siostrą znalazła dom w klasztorze sióstr dominikanek. I w Jej sercu Pan Bóg zasiał ziarno powołania, które rozkwitło miłością nie z tego świata.

Po złożeniu ślubów zakonnych i zdobyciu wykształcenia, jako wykwalifikowana nauczycielka przez 22 lata służyła Bogu w najbardziej potrzebujących, osieroconych dzieciach w Mielżynie, Rawie Ruskiej i w Wilnie. O jej oddaniu tej posłudze może świadczyć m. in. fakt, że nazywano ją w Wilnie Matką sierot. Po wybuchu II wojny światowej brała udział w tajnym nauczaniu języka polskiego, historii, religii i prowadziła działalność humanitarną. W 1943 została aresztowana i uwięziona w więzieniu gestapo na Łukiszkach, a stamtąd trafiła do niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof, zarejestrowana jako numer 40992. Poddawana torturom, izolacji i poniżaniu niosła pomoc duchową współwięźniom niezależnie od wyznania i narodowości. Jedna ze współwięźniarek, narodowości żydowskiej, powiedziała o niej, że „pełniła dzieła miłosierdzia w obozie, gdzie już niemal zapomniano, że w ogóle istnieje miłosierdzie”. W obozowych barakach organizowała wieczory modlitwy różańcowej. Słowem i przykładem apostołowała wśród zrozpaczonych, podnosząc ich na duchu. W czasie epidemii tyfusu plamistego zgłosiła się do posługiwania chorym w barakach. Niosła nadzieję zrozpaczonym, ochraniała śmiertelnie osłabionych, wspierała modlitwą konających. Całkowicie wyczerpana i wyniszczona tyfusem, umarła 20 lutego 1945 roku. Jej nagie ciało, położone na stosie innych ofiar Stutthofu i przeznaczone do spalenia, ktoś okrył kawałkiem obozowego matetiału, jako wyraz wdzięczności i czci.

Święci są także po to, żeby zawstydzać – powiedział kiedyś Błogosławiony Jan Paweł II. Zawstydzać – by mobilizować do naśladowania. Nasza Błogosławiona Siostra Julia uczy nas postawy służby Bogu i miłosierdzia względem bliźnich. Wspominając dziś Jej narodziny dla Nieba zadajmy sobie pytanie – czy potrafimy przezwyciężać nasz egoizm, przywiązanie do własnego zdania, do posiadania wielu rzeczy? Czy potrafimy każdego dnia oddawać swoje życie w konkretnych czynach miłości bliźniego? Gdzie jest nasze serce?

Prośmy dziś szczególnie przez wstawiennictwo Błogosławionej Siostry Julii o łaskę codziennego, wytrwałego zapominani o sobie. o łaskę wzrastania w miłości Boga i bliźniego.
O Apostołko miłości
Nawet w gehennie obozu,
Wyproś nam siłę i ufność,
Że dobro zawsze zwycięży.

Ucz nas, jak w ukryciu służyć
I bliźnich widzieć potrzeby –
Jak Boga światu przynosić,
Nie czekać ziemskiej nagrody.

Tyś, Siostro Julio, wybrana,
By cenny w krzyżu mieć udział –
Pomóż cierpienie przyjmować,
Z Chrystusem dzisiaj świat zbawiać.

Stanęłaś na straży prawdy
I za nią płaciłaś życiem,
By wiarę w innych wyzwolić,
Że pełna wolność jest w Bogu.

Córo naszego Zakonu,
Z Różańcem i Eucharystią,
Dziś światu ogłoś na nowo,
Miłość mocniejsza nad wszystko!
                                  (S. M. Julia Bakalarz OP)

1927 rok.
Nawojowa, 1928 rok.
1928 rok.
Z dziećmi.
Wilno 1938 rok.
1941 - ostatnia fotografia, siostrom nie wolno by ...
odsłon: 316 | aktualizowano: 2012-04-04 22:38 |