Paralaksa tła

O pierwszych krokach i jedzeniu łyżką

Marzec 3, 2018
Miesiąc świętego Józefa
Marzec 1, 2018
Zmarła Siostra Domicela
Marzec 4, 2018

O pierwszych krokach maluchów z naszego żłobka w Zaczerniu, odkrywaniu świata i wytrwaniu do końca na scenie (mimo, iż babcia i dziadek są tak blisko) opowiada Siostra Nikolina.

Nasza placówka w Zaczerniu jest obecnie jedyną, na której Zgromadzenie podejmuje pracę w żłobku. Bardzo się cieszę tym, że już drugi rok mogę służyć naszym najmłodszym wychowankom.
Praca z dziećmi sama w sobie jest niesamowita. Praca w żłobku jest jedną wielką lekcją zachwytu nad tym, co proste. Nasi najmniejsi wychowankowie każdego dnia pokazują nam, czym jest radość z małych rzeczy. Kiedy we wrześniu rozpoczynaliśmy kolejny rok wspólnej pracy, spora część naszych podopiecznych nie potrafiła jeszcze chodzić. Mimo tego, już wtedy dzieciaki miały możliwość uczestniczenia w zajęciach wspomagających rozwój.
Z biegiem czasu razem z paniami, z którymi pracuję w grupie "Krasnoludków" obserwowałyśmy, jak nasze dzieci stawiają swoje pierwsze kroki i jak wielka to dla nich radość. One widząc, że coś nowego im się udaje, szukały aprobaty i pochwały w naszych spojrzeniach. Widać wśród nich coraz większe zaangażowanie w zajęcia, w których uczestniczą – chętnie współpracują podczas zajęć z języka angielskiego oraz zajęć tanecznych. Maluchy są bardzo ciekawe świata. Każdy dzień to szukanie tysięcy nowych inspiracji do zainteresowania ich. Niesamowite jest obserwowanie jak powoli, ale z uporem, nabywają czynności samoobsługowe. Kiedy poznają już zastosowanie, np. łyżki, możemy zapomnieć o pomaganiu im przy obiedzie! Nasze próby zazwyczaj kończą się ich słodkim buntem. Krasnale codziennie zaskakują swoją pomysłowością i bystrością... Niedawno świętowaliśmy uroczystość Dnia Babci i Dziadka. Dla mnie – ogromne wyzwanie, wielka niewiadoma – co to będzie?! Przygotowując coś z dziećmi tak naprawdę nigdy nie wiemy, jaki będzie efekt końcowy, jednak dzieciaki dały z siebie wszystko. Dzielnie wytrwały na teatralnej scenie, powstrzymując chęć wtulenia się w ukochanych Dziadków . ażdy dzień różni się od poprzedniego dzięki spontaniczności dzieciaków. Nasze plany często muszą być zmienianie i dostosowywane do Maluchów. Dzięki temu, nuda nigdy nam nie grozi...
Dla mnie praca w żłobku jest ogromnym darem! Dzieci uczą mnie radości z tego, co małe i proste. Pokazują, że to co sobie założę, musi być przeanalizowane i dostosowane do nich i skierowane tylko na nich. Uczą wdzięczności za wszystko. A ich uśmiech i ciepło, którym się dzielą, są najlepszą nagrodą!

Siostra Nikolina Oszmian OP