Każda rodzina ma swoją historię. Lubimy oglądać albumy ze starymi zdjęciami naszych rodziców, dziadków oraz nas samych. Wspomnienia budują nasze poczucie tożsamości. Każda rodzina zakonna również posiada swoje, dłuższe lub krótsze, dzieje. Nasz Zakon trwa w Kościele już ponad 800 lat. Zgromadzenie Sióstr św. Dominika należy do „młodszych dzieci” św. Dominika. Istnieje od 1861 roku, a jego historia zaczęła się tu, w Polsce, w Galicji, w Wielowsi…
Matka Kolumba Białecka, dziś Sługa Boża, otworzyła pierwszy nowicjat 8 sierpnia 1861 roku. Wtedy formalnie zaistniało nowe zgromadzenie zakonne.

To był dopiero początek długiej drogi. Kształtowały ją życiorysy poszczególnych sióstr i kolejne kroki Kościoła zmierzające do ostatecznego zatwierdzenia nowej gałęzi dominikańskiej. Dokonało się to 18 sierpnia 1911 roku. Niewątpliwie wielką radością dla Matki Kolumby były słowa wypowiedziane 8 sierpnia 1869 roku przez ówczesnego Generała Zakonu Kaznodziejskiego, Vincentego Jandela: „Ciebie i Twoje Zgromadzenie wcielam na zawsze do naszego Zakonu”. Formalnie Zgromadzenie przyłączone zostało do Rodziny Dominikańskiej specjalnie wystawionym 22 lipca 1911 roku Dokumentem Agregacji, podpisanym przez ówczesnego Generała Zakonu, dziś błogosławionego, o. Jacka Marię Cormier OP.

Jak na przestrzeni ponad 150 lat rozwijało się Zgromadzenie? Matka Kolumba umierając 18 marca 1887 roku zostawiła 35 sióstr w czterech domach: Wielowsi, Bielinach k. Niska, Tyczynie oraz Rawie Ruskiej. W niedługim czasie powstały nowe placówki, m. in. w Nawojowej (1888 r.) oraz w Białej Niżnej (1895 r.). W 1914 roku do Zgromadzenia należało już 97 sióstr. Po I wojnie światowej powstało aż 19 nowych placówek. W tym też czasie Zgromadzenie rozszerzyło swoją działalność poza obręb Galicji, zakładając domy m. in. w Gdańsku, Sopocie, Wilnie, Mielżynie, Broniszewicach, Inowrocławiu czy Rydzynie.
W latach 1914 – 1939 wzrosła liczba prowadzonych przez siostry szkół, a także przedszkoli. Wystarczy zaznaczyć, że w samym Gdańsku Zgromadzenie prowadziło aż 15 przedszkoli. Siostry dbały tam szczególnie o utrzymanie i rozwój polskości. Poza przedszkolami Zgromadzenie prowadziło także pięć sierocińców, m. in. w Mielżynie, Kielcach czy Wilnie. O prężnym rozwoju kongregacji w tych latach świadczy fakt, iż w 1939 roku dominikanek w Polsce było już 236 w 31 domach.
Druga wojna światowa spowodowała likwidację 10 domów. Siostry włączyły się w pomoc prześladowanym przez okupanta, udzielając im schronienia w Białej Niżnej, Wielowsi, a także w innych domach. Kolportowały też prasę podziemną. Były więzione za swoją działalność w Wilnie, Inowrocławiu oraz w obozie koncentracyjnym Stutthof, gdzie 20 lutego 1945 roku zmarła Siostra Julia Rodzińska, dziś błogosławiona. Siostry podczas wojny, działając często w ukryciu, w świeckim stroju, niosły pomoc chorym i potrzebującym.
Po II wojnie światowej warunki zmusiły siostry do zmiany zajęć. Stopniowo likwidowane były szkoły (do roku 1960 było ich 14) i przedszkola. W Mielżynie, Broniszewicach i Kielcach domy dziecka przekształcone zostały w zakłady dla dzieci niepełnosprawnych intelektualnie. Siostry prowadziły katechezę z salkach parafialnych, zajmowały się wypiekaniem opłatków, posługiwały przy parafiach jako zakrystianki, organistki, kancelistki oraz kucharki. Zawsze też z oddaniem służyły chorym zgłaszającym się do naszych klasztorów, odwiedzając ich też w domach.
Po 1989 roku siostry wróciły do szkół podejmując katechezę. Dziś Zgromadzenie prowadzi osiem przedszkoli w Polsce, dwa domy pomocy społecznej (Mielżyn, Broniszewice), Ośrodek Rewalidacyjno – Wychowawczy w Broniszewicach, Specjalny Ośrodek Wychowawczy w Kielcach oraz Katolicką Niepubliczną Szkołę Podstawową w Piotrkowie Trybunalskim. W trzydziestu czterech domach w Polsce obecnie modlą się i pracują 284 siostry. Ponadto 79 sióstr pełni posługę apostolską w ośmiu krajach na czterech kontynentach.