Świadectwo s. Edmundy Śmieciuszewskiej OP
Luty 11, 2019
Świadectwo Ireny Muschol
Luty 12, 2019
 

Siostra Julia zawsze pokładała nadzieję w Bogu. Podczas pobytu w obozie dodawała nam wszystkim otuchy, polecała Bogu, wzywała do modlitwy...


 

Zostałam z siostrą Julią przewieziona do obozu koncentracyjnego do Stutthofu k. Gdańska. Tam bliżej ją poznałam i zaprzyjaźniłam się z nią. Siostra Julia była świętym człowiekiem, odznaczała się niezłomnym duchem wiary, taką ją poznałam i taką była do końca życia. Siostra Julia zawsze pokładała nadzieję w Bogu. Podczas pobytu w obozie dodawała nam wszystkim otuchy, polecała Bogu, wzywała do modlitwy. Sama organizowała wspólne modlitwy dla nas współwięźniów. Niezapomniane, wręcz cudowne były wieczory modlitwy, które prowadziła. Zawsze była to modlitwa różańcowa, pieśni i inne modlitwy. Siostra Julia prowadziła je zawsze sama. Przychodziły do nas również modlić się więźniarki innych narodowości. Nie tylko z naszej sztuby, ale i z innych. Było nas wiele, pełna sztuba. Jedni drugim mówili: chodźcie na różaniec do siostry Julii. Ona była bardzo pobożna. Swoją pobożnością wpływała na innych, zachęcała do modlitwy. W jej pobliżu człowiek po prostu czuł potrzebę modlitwy.

Klementyna Zastrzeżyńska (ur. 24.11.1904 w Poznaniu, nr 40957, przedwojenna aktorka wyciągnięta przez s. Julię ze stosu całopalnego)