IV Niedziela zwykła — rok C
Luty 2, 2019
VI Niedziela zwykła — rok C
Luty 9, 2019
Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.
Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!» A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.
Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona.
A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.
(Łk 5, 1-11)

Jezus wchodzi do łodzi Szymona, to w niej toczyła się jego codzienność; na niej pracował, rozmyślał, marzył, mierzył się ze swoimi lękami. Jezus ze swoją prośbą przychodzi do Szymona w trudnym dla niego momencie. Po nieudanych połowach, zmęczony i zdenerwowany Piotr jest poproszony przez Jezusa do czegoś nielogicznego, sprzecznego z całym jego doświadczeniem rybackim. Jezus prosi go, aby zaufał Jego Słowu i jeszcze raz zarzucił sieci.

Jezus przychodzi także do mojej codzienności, widzi mój grzech, porażki, niepowodzenia, ale On, patrząc na mnie, pyta: czy zaufasz Mi? Czy razem ze Mną chcesz przeżywać swoja codzienność, kochać ludzi, podejmować obowiązki? Czy jest w Tobie pragnienie głębi?

Jezus zaprasza mnie, abym swoje życie budował na Nim i na Jego Słowie. Jego Słowo przynosi owoce, tam, gdzie my sami nieraz trudzimy się całą noc. Zabierz więc Jezu moje lęki i pozwól razem z Piotrem odpowiadać: „na Twoje Słowo Jezu zarzucę sieci”. Chcę każdego dnia powierzać siebie Tobie Jezu.