VI Niedziela Wielkanocna (B)
Maj 5, 2018
Zesłanie Ducha Świętego
Maj 19, 2018
Jezus ukazawszy się Jedenastu, powiedział do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie. Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły. (Mk 16, 15-20)

Po swoim zmartwychwstaniu, Jezus ukazał się Jedenastu. Spośród Dwunastu wybranych uczniów, nie ma jednego...odszedł… Judasz, pomimo, iż był naocznym świadkiem nauczania i dokonywania cudów przez Jezusa, odłączył się. Skutki zdrady były tragiczne – śmierć.
Jezus przebaczył swoim oprawcom. Dlaczego Judasz nie chciał skorzystać z tego?
Ilu dziś nie chce skorzystać z łask, jakie wypływają z Miłosiernego Serca Chrystusa?

„Idźcie na cały świat...”

Jezus uświadamia swoim uczniom, że od momentu Jego odejścia, to na nich będzie spoczywał obowiązek głoszenia Dobrej Nowiny. Zauważmy, że słowa te są wypowiedziane w trybie rozkazującym, więc nie jest to prośba, ale nakaz.

Jesteśmy kontynuatorami i naśladowcami pierwszych uczniów. Zatem, czy wolno nam być obojętnymi na brak wiary u naszych sióstr i braci? Jesteśmy powołani do dawania świadectwa o Jezusie, zwłaszcza w swoim środowisku: w domu rodzinnym, we wspólnocie, w pracy. Może się tak zdarzyć, że to właśnie moje podzielenie się doświadczaniem Bożego działania, będzie dla kogoś okazją do umocnienia się w wierze, zmiany myślenia, nawrócenia. Serce otwarte na Boga staje się cudownym kanałem łaski. Taka łaska rozlewana chociażby za sprawą jednej duszy, przepełnionej miłością Bożą, będzie uświęcać cały Kościół, rozpalając od siebie inne dusze.

Może jak Mojżesz, lękasz się , wstydzisz się publicznie wypowiadać, często brakuje ci słów, albo Masz po prostu problem z wyrażaniem swoich myśli. Spokojnie! Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych! Pracując w przedszkolu, spotykam się na co dzień z różnymi zabieganymi osobami. Czuję smutek, gdy widzę słabą frekwencję rodziców dzieci na organizowanych przez nas dniach skupienia. Staram sobie wytłumaczyć, że na pewno nie mieli czasu, mając w domu do ogarnięcia tyle obowiązków. Jednakże przepełnia mnie podziw na widok jednego taty, który po oddaniu synka na salę, udaje się codziennie do naszej kaplicy zakonnej, otwiera leżące na ławce Pismo Święte i czyta…nic nadzwyczajnego nie robi; klęczy, a mając pragnienie poznawania Słowa Bożego, Pan go wspomaga i swoją postawą głosi Ewangelię, poruszając z łaską Bożą sumienia tych, co jej nie znają lub nie „mają czasu”, by chcieć ją poznawać.

Dalej Jezus wspomina o znakach towarzyszących głoszeniu. Większości z nas pewnie kojarzą się z wielkimi świętymi, czy znanymi charyzmatykami. Co istotne, Chrystus zaznacza, że znaki mają „potwierdzać” głoszenie i mu „towarzyszyć”. Bóg będzie nas wspomagać w głoszeniu Ewangelii i na pewno, jeżeli taki krok posłuży dobru dusz, pozwoli, abyśmy dokonywali podobnych dzieł. Jednak nie wiążmy nadziei na uzdrowienie tylko i wyłącznie z osobami prowadzącymi modlitwy o uzdrowienie. Wiele cudownych rzeczy dzieje się każdego dnia, w naszej codzienności. Wypędzanie duchów może być pełne, z wszelkimi towarzyszącymi przejawami wyrzucania, według ustalonych reguł, jak to czynią księża egzorcyści, ale czy też nie każdy człowiek wierzący może zerwać sam, czy też przyczynić się swoją modlitwą do zerwania więzów ze złym osób żyjących w grzechu poprzez dobrą spowiedź sakramentalną?

Uzdrowienia z nałożeniem rąk też mogą być natychmiastowe, widzialne, odczuwalne lub czy też może to być uzyskanie na nowo pokoju wewnętrznego, wzrostu w radości, nadziei, miłości?

Wszyscy jesteśmy zobligowani do ewangelizowania....
Czy zatem wierzysz w słowa Jezusa ? On chce się Tobą posługiwać, gdyż do niektórych miejsc może Dotrzeć, tylko dzięki Tobie. Nie bój się, nigdy nie będziesz sam, albowiem Pan, który pomimo, iż Wniebowstępuje, Obiecuje, że będzie nas Wspomagać, a Jego słowa są nieodwołalne.

Na koniec, Drogi Czytelniku, najważniejsze…
Chrystus pragnie, aby nasze współdziałanie z Nim poprzedziła i przygotowała modlitwa w oczekiwaniu na Ducha Świętego. Życie Kościoła rozpoczyna się w ten sposób nie przez działanie, lecz przez modlitwę wraz z Maryją, Matką Kościoła.
Zawołajmy więc razem z św. Janem Pawłem II:

„Przybądź Duchu Święty!
Wzywamy Cię w imieniu całego Kościoła:
umocnij naszą wolność, utrwal jedność,
ożyw nasze dzieło ewangelizacji.(…)
Przyjdź Duchu miłości i pokoju!
Duchu Prawdy, który przenikasz głębokości Boże, żywa pamięci i proroctwo Kościoła, 
prowadź ludzkość do uznania w Jezusie w Nazarecie Pana Chwały, Zbawiciela świata,
  najwyższe spełnienie dziejów.
  Panie daj nam swego Ducha!
- abyśmy wierzyli Pismu i słowu, które wyrzekłeś do nas;
- abyśmy rozumieli dzieła, których dokonałeś dla naszego zbawienia;
- abyśmy byli Twoimi świadkami!”
Amen.

Siostra Gabriela Piekarz OP