XVIII Niedziela zwykła (B)
Sierpień 4, 2018
Żydzi szemrali przeciwko Jezusowi, dlatego że powiedział: «Ja jestem chlebem, który z nieba zstąpił». I mówili: «Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: Z nieba zstąpiłem».

Jezus rzekł im w odpowiedzi: «Nie szemrajcie między sobą! Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: „Oni wszyscy będą uczniami Boga”. Każdy, kto od Ojca usłyszał i przyjął naukę, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne.

Ja jestem chlebem życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: Kto go je, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata».
(J 6, 41-51)

Pan Jezus prosi nas w tej Ewangelii, żebyśmy przyszli do Niego. On nam zawsze pomoże i nas zrozumie, ale w zamian prosi nas o wiarę w Niego i wierność sumieniu; nie przyjmowanie wszystkiego, co słyszymy czy widzimy powierzchownie; otwarcia swojego serca na Jego łaskę i oczu na Jego znaki, które widzimy każdego dnia. Prosi również, byśmy przyjmowali ten Chleb, którym jest On sam i jest to jego Ciało, które daje dla zbawienia każdego z nas. W ten sposób będziemy tworzyć komunię razem z Nim – jedność. Żydzi słuchając Jezusa mówili: przecież jest to syn Józefa... a jednak dzisiaj może być tak jak zawsze, a jutro może odmienić całe nasze życie. Bóg daje nam różne zadania i to w chwili, którą wybiera On sam, dlatego Jezus prosi nas, żebyśmy przyjmowali Jego Ciało i dzięki temu byli gotowi na tę odmianę w każdej chwili, abyśmy nie szufladkowali życia, ludzi i zdarzeń według naszych odczuć i opinii. Pomoże nam w tym On sam: Chleb który zstąpił z nieba. A wtedy otrzymamy Jego łaskę i gdy usłyszymy Słowa Pana, odpowiemy na nie. Nie odejdziemy zniechęceni, zgorszeni, szemrzący, bo tego nie rozumiemy i pogubiliśmy się w życiu, ale znajdziemy ten skarb, którym jest On sam i życie wieczne w Niebie.

Siostra Rozariana MikitaOP