XXXI Niedziela zwykła (B)
Listopad 3, 2018
XXXIII Niedziela zwykła (B)
Listopad 17, 2018
Jezus nauczając mówił do zgromadzonych:
„Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok”.
Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz.
Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie”.

(Mk 12, 38-44)

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje dwie postawy relacji do Boga. Pierwszą reprezentują uczeni w Piśmie. Chodzi w niej nie o Boga, ale o opinie ludzi. Jest to pobożność na pokaz, żeby dobrze wypaść z zewnątrz, żeby zdobyć szacunek u innych i żeby, w gruncie rzeczy, udowodnić swoją wyższość nad pozostałym prostym ludem. Drugą postawę ukazuje nam uboga wdowa, która na rzecz świątyni wrzuciła całe swoje utrzymanie. Co to oznacza? Wdowa, choć rzeczywiście była uboga w sensie materialnym, to nade wszystko swoje życie złożyła u-Boga. I takie ubóstwo pochwalił Jezus. Ta kobieta zawstydza mnie w swojej ufności i całkowitym zawierzeniu swych spraw, problemów Bogu. Jaką musiała mieć wielką i silną wiarę, skoro oddała swoje pieniądze, coś, co zabezpieczało jej byt. Jakże wierzyła, że Bóg się o nią zatroszczy, zapewni jej wszystko co konieczne. Godna podziwu jest dla mnie jej dziecięca, prosta i piękna wiara Bogu, który nie zostawi nigdy tych, którzy Mu ufają. Nigdy o nich nie zapomni. I o taką wiarę prośmy Boga każdego dnia.

Siostra Angela Maryniak OP