III Niedziela Wielkiego Postu – rok C
17 marca, 2022
Niedziela Męki Pańskiej – rok C
9 kwietnia, 2022
III Niedziela Wielkiego Postu – rok C
17 marca, 2022
Niedziela Męki Pańskiej – rok C
9 kwietnia, 2022
Siostry Łazarza posłały do Jezusa wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza.
Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie».
Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Jezus wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
(J 11, 3-7. 17. 20-27. 33b-45)

Jeśli prawdziwy „przyjaciel kocha przez cały czas”, to dlaczego Jezus zwlekał wiedząc, że jego przyjaciel Łazarz jest poważnie chory? Jezus z pewnością kochał Łazarza i jego dwie siostry i często odwiedzał ich dom w Betanii. Ku zdumieniu przyjaciół i uczniów Jezus nie udał się jednak do Betanii od razu po przesłaniu wiadomości o ciężkiej chorobie przyjaciela. Jezus wyjaśnił jednak, że choroba Łazarza przyniesie chwałę Bogu. Chwała, którą Jezus miał na myśli, wiązała się z cierpieniem i krzyżem. Widział krzyż jako najwyższą chwałę i drogę do chwały w Królestwie Bożym. Dla Jezusa nie było innej drogi do chwały, jak tylko przez krzyż.

Jezus wiedział, że w tym czasie podróżowanie w okolice Jerozolimy było dla niego niebezpieczne, ponieważ tamtejsze władze religijne planowały go zgładzić. Mimo to Jezus był gotów zapłacić tak wysoką cenę tylko po to, by pomóc swemu przyjacielowi. Dla Jezusa przybycie do tego miasta podczas Paschy, było aktem odwagi.

Chociaż nasz czas jest ograniczony, wystarczy nam, aby osiągnąć to, czego chce Bóg. Bóg daje każdemu z nas swoją rolę, misję. Możemy ją zmarnować lub wykorzystać w pełnym zakresie Bożej chwały. Jezus nie pozwalał, by okoliczności lub naciski ze strony innych dyktowały, co miał robić. On sam wybierał czas i miejsce. Tego samego chce dla nas, abyśmy byli tu i teraz, bo to jest najwłaściwszy moment dla mnie i dla ciebie.

Bóg daje nam moc swojego Ducha Świętego, abyśmy mogli żyć w Chrystusie. Już teraz możemy doświadczyć mocy zmartwychwstania Pana Jezusa w naszym osobistym życiu. Duch Święty jest zawsze gotowy do przemiany i przekształcenia nas w mężczyzn i kobiety wiary, nadziei i miłości. On chce, abyśmy właśnie teraz pozwolili na zmartwychwstanie Jezusa w naszym życiu.