XXV Niedziela zwykła – rok C
17 września, 2022
XXVII Niedziela zwykła – rok C
2 października, 2022
XXV Niedziela zwykła – rok C
17 września, 2022
XXVII Niedziela zwykła – rok C
2 października, 2022
Jezus powiedział do faryzeuszów: «Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas”. Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”». (Łk 16, 19-31)

Dzisiejsza przypowieść przedstawia człowieka, który nie ma imienia, ponieważ swoją tożsamość buduje na posiadaniu rzeczy i codziennej zabawie. Jego grzech nie polega na bogaceniu się, wyzyskiwaniu, czy gnębieniu innych, ale na zamknięciu się na sobie, na własnych potrzebach i przyjemności. Jest to grzech zaniedbania i obojętności. Oddzielając się murem obojętności od Łazarza (hbr. el’azar – Bóg pomaga) oddzielił się również od Boga. Jego los po śmierci jest konsekwencją życia w egoizmie. To Słowo Boże, jego codzienne, wytrwałe rozważanie buduje głęboką relację z Bogiem i wrażliwość na drugiego człowieka. Uzdalnia do czynienia i przyjmowania miłosierdzia.