Uroczystość Trójcy Świętej

30 maja, 2026

XI Niedziela Zwykła (rok A)

13 czerwca, 2026

Uroczystość Trójcy Świętej

30 maja, 2026

XI Niedziela Zwykła (rok A)

13 czerwca, 2026

Mt 9, 9-13

Bardzo lubię tę Ewangelię o celniku Mateuszu, bo to jest też Ewangelia o mnie. O takim moim życiowym potłuczeniu i o tym, że Bóg przychodzi do mnie właśnie tu i teraz, w tym momencie. Nie czekając, aż się ogarnę, poprawię sobie szkaplerz, pelerynkę, włosy i welon. Aż będę uśmiechnięta od ucha do ucha i będę wyglądać jak milion dolarów. 

Jezus przychodzi tu i teraz, w tym właśnie momencie mojej ludzkiej biedy - tak to odczytuję, tak jakoś to dzisiaj do mnie trafia. 

"Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników. Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają", mówi dzisiaj Jezus.

Słyszałam kiedyś taki żart, że świat się dzieli na chorych i niezdiagnozowanych i coś w tym jest. Różne są te nasze ludzkie choroby. Nie chodzi tylko o taką dosłowną chorobę: nowotworową, wylew, udar czy coś w tym stylu.

Często jest to lęk, samotność, poczucie odrzucenia, poczucie bezsensowności życia, zagubienie w tym wielkim świecie, gdzie wszyscy komunikują się ze wszystkimi, a tak naprawdę każdy jest sam. Różne są te nasze choroby i dzisiaj Jezus też przychodzi do takiego chorego człowieka, który siedzi w komorze celnej. Czyli jest kimś pogardzanym, wykluczonym ze społeczności żydowskiej, bo współpracuje z okupantem. 

Jezus nie mówi mu tak: słuchaj, człowieku, dzisiaj będę u ciebie o siedemnastej, masz dwie godziny, ogarnij się, weź prysznic, załóż ładne ubranko. Przychodzi do niego tu i teraz, w tym momencie i mówi: "pójdź za mną".

I on podejmuje tę decyzję, zostawia wszystko i idzie za Jezusem. Tak jak stał. To jest jego teraz, jego chwila spotkania. 

"Ci, którzy się źle mają" - co to znaczy? To nie znaczy tylko, że mnie ząb boli albo głowa. To znaczy, że wiem, iż nie jestem samowystarczalna. Potrzebuję kogoś, kto mnie poprowadzi, kto powie "pójdź za mną, nie jesteś sama". Tym kimś, kto naprawdę jest w stanie w 100% wypełnić moją pustkę, moją samotność jest właśnie Jezus. Celnik Mateusz o tym wie, dlatego zostawia wszystko. Nawet nie sprząta w tej komorze celnej, nie ubrał najlepszego ubranka, tylko idzie za Jezusem. Bo wie, że tylko on może wypełnić tę pustkę i tylko On może mu dać nowe życie.