II Niedziela zwykła – rok A
18 stycznia, 2020
Święto Ofiarowania Pańskiego
1 lutego, 2020
Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu ziem Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: «Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło».
Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie».
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim.
A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.
I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.
(Mt 4, 12-23)

Galilea, Kafarnaum, pogranicze ziem Zabulona i Neftalego. Niczego dobrego się tam nie spodziewano. Ziemia doświadczona najazdami Asyryjczyków i ich dominacją. Moje życie gdzieś na końcu świata. Czy ono ma jakiś głębszy sens? A może niczego dobrego się już nie spodziewam? Bo co też może się wydarzyć?

Jezus przecież idzie właśnie tam, gdzie niczego się już nie spodziewamy. Ile razy nas zaskoczył? On przynosi światło, co więcej, sam jest Światłością świata. Przede wszystkim chce On rozjaśnić to, co we mnie jeszcze pogrążone jest w mroku i przypomnieć, że Jego królestwo jest już naprawdę blisko.

Nasz Pan przychodzi ze swoim światłem do konkretnego człowieka: Szymona, Andrzeja, Jakuba, Jana… Ciebie i mnie.

Czy przyłączymy się dziś do Niego, by nieść światło innym? Wtedy zobaczymy, jak Jego miłość, która jest jak ogień sprawia, że świat wokół nas staje się piękniejszy.