II Niedziela zwykła – rok B
17 stycznia, 2021
IV Niedziela zwykła – rok B
31 stycznia, 2021
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.
Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim.
(Mk 1, 14-20)

W dzisiejszym świecie często można spotkać się ze stwierdzeniem, że wiara jest osobistą kwestią i nie należy jej zbytnio pokazywać innym. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam, jak bardzo to zdanie jest błędne. Andrzej, brat Szymona, był wcześniej uczniem Jana Chrzciciela. Z pewnością słyszał jego świadectwo mówiące o Jezusie - Mesjaszu. Być może to przyczyniło się do tego, że gdy Jezus podszedł do nich i powiedział „pójdźcie za Mną”, rzucili wszystko i poszli za Nim. Świat potrzebuje dziś świadków, którzy pokażą, że da się żyć w Kościele, da się żyć wiarą i nadzieją w życie wieczne. Może ktoś widząc naszą ufność czy wiarę zacznie szukać jej źródła?

„Natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim”. To zdanie może nas poprowadzić do pytań, na które prędzej czy później każdy z nas musi sobie odpowiedzieć. Czy potrafię zostawić wszystko co mam i pójść za Jezusem? A może boję się zostawić swoje ziemskie zabezpieczenia i zaryzykować pójście drogą wiary tak na 100% ? Nie chodzi tu o to, by sprzedać wszystko, co się posiada i żyć bez niczego na pustyni. Chodzi o mądre podejście do pieniędzy i dóbr tego świata, by nie stały się dla nas bogiem i nie przysłaniały nam prawdziwego Celu naszego życia. Możemy też spojrzeć na to o wiele głębiej. Czasem jesteśmy tak bardzo przywiązani do grzechu, że nie widzimy już szans i nadziei na wyjście z niego. A Jezus mówi: zostaw to wszystko i pójdź za mną. Apostołowie po ludzku patrząc wiele ryzykowali. Nie mieli pojęcia, jak się zakończy ich wędrówka z Jezusem. Mieli jednak ufność i nadzieję, że Jan się nie myli i dlatego poszli za Jezusem.

Jezus nie rzuca słów na wiatr. On dotrzymuje obietnic. Obiecał nam życie wieczne. Prosi tylko, żeby pójść za Nim. Znaczy to tyle by starać się Go naśladować. Czasem nie wychodzi, upadamy zdradzamy. Ale św. Piotr swoim życiem pokazuje, że zawsze można wstać i wrócić do Niego, bo On na nas czeka i nas nie zostawi.