IV Niedziela Adwentu – rok C
Grudzień 22, 2018
Uroczystość Objawienia Pańskiego
Styczeń 5, 2019
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy, szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi. (Łk 2,41-52)

Zgubili Jezusa. To dramatyczne wydarzenie zaczęło się radośnie wspólną wędrówką do Jerozolimy. Tam Jezus odłączył się od rodziców i pozostał w świątyni. Maryja z Józefem zostali wystawieni na ciężką próbę, która przeszyła bólem i niepokojem ich serca. Maryja i Józef zgubili Jezusa i nie od razu zdali sobie z tego sprawę. Przecież z nimi był i był wśród pielgrzymujących. Dziwi nas to, że w Świętej Rodzinie doszło do takiego „niedopatrzenia” – Jezus ginie. Jak to możliwe, że Jezus zgubił się nawet świętym rodzicom? Widzimy też ich troskę w szukaniu Jezusa i zakłopotanie. Doskonale rozumieją tych rodziców, którzy przeżywają odejście, pogubienie się, czy nawet ucieczkę swoich dzieci… Kiedy Go znajdują, pytają, czemu to uczynił? A Jezus stawia wolę Ojca na pierwszym miejscu. Jest przekonany, że tak chciał Ojciec. W ten sposób uczy hierarchii wartości. Pokazuje na Tego, który jest Panem życia, który jest ponad rodzicami, którego wola jest święta. Bóg powołujący każdego człowieka do istnienia, Bóg Miłości, czeka na spotkanie ze swoimi dziećmi. Bóg, który jednocześnie uczy miłości i szacunku do rodziców, ale to On jest pierwszy w miłości! To Bóg daje siłę i nadzieję na powrót zagubionych dzieci.

Szukali Go, kiedy dotarło do ich, że Jezusa nie ma. To doświadczenie nieobecności Boga w życiu, w codzienności, w pracy w mojej rodzinie… A może tylko nam się wydaje, że Pan Bóg się ukrywa, oddala od nas. Jak Go zatrzymać, jak Go odnaleźć? Żeby odnaleźć Jezusa trzeba powrócić do Jerozolimy. W Świątyni, która jest sercem Kościoła odnajdują Jezusa nauczającego. Pielgrzymka wiary i nasza droga poszukiwania Boga odbywa się zawsze poprzez powrót do serca Kościoła, gdzie przebywa Słowo i Obecność – Jezus, objawiający Ojca.

Niedziela Świętej Rodziny to dobra okazja, by pomyśleć o swojej rodzinie, by spojrzeć na nią w świetle wiary, bo ta przestrzeń pozwala dostrzec więcej, popatrzeć dalej i zgłębiać jej tajemnicę.

Maryja i Józef dają przykład życia w rodzinie. Uczył Ich sam Boży Syn – doskonale zjednoczony z Ojcem i Duchem Świętym w Trójcy Przenajświętszej. Prawdziwie posłuszni Bogu w swoim życiu są święci Rodzice: Maryja i Józef. Stają się wzorem macierzyństwa i ojcostwa. Oni wstawiają się za każdym rodzicem, małżonkami i dziećmi. To jest wielka misja rodziny – czynić miejsce dla przychodzącego Jezusa. Przyjąć Jezusa w rodzinie. Przyjąć Go w niej, aby ta rodzina wzrastała duchowo.

Warto pamiętać o słowach św. Jana Pawła II, że: „przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę”, bo doświadczenie miłości, to zadanie, do którego każda rodzina jest wezwana. I przywołać wezwanie papieża Franciszka do rodzin: „Jesteście nadzieją Kościoła i świata!”.

Na pytanie skierowane do dzieci na katechezie: Czy dzisiaj mogą żyć święte rodziny? - otrzymałam krótką odpowiedź jednego chłopca: Święta jest ta rodzina, która Boga się trzyma! Módlmy się o świętość naszych rodzin, o szczęśliwe rodziny, w których każdy obdarowany jest miłością. Pamiętając, że to my mamy zacząć kochać.

Siostra Miriana Pogwizd OP