Matkę Kolumbę odznaczało umiłowanie modlitwy, która przenikała całe jej życie. Jej dusza, prawdziwie oddana Bogu, odczuwała skłonność do modlitwy w milczeniu, by się z Nim zjednoczyć, oddawać Mu cześć, przepraszać za grzechy swoje i innych, dziękować za otrzymane łaski i spełniać Jego wolę. Centrum jej życia modlitewnego stanowiło nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu i do Matki Bożej.

Nabożeństwo do Najświętszej Panny Maryi i do Najświętszego Sakramentu Ołtarza ma być główną cechą życia mojego i środkiem dojścia do doskonałości, która jest mi przeznaczona. Jezus Utajony w Najświętszym Sakramencie z Niepokalaną Matką swoją ma być duszą duszy mojej. (Natchnienia duchowne)

Matka Kolumba oddawała się modlitwie nie tylko podczas ćwiczeń duchowych odprawianych w klasztornej kaplicy, ale także podczas wszelkich zajęć, jakie podejmowała w ciągu całego dnia. Modlitwa towarzyszyła jej przy porannym wstawaniu, posiłkach, pracy i przy udawaniu się na spoczynek. Omadlała wszystkie wydarzenia dotyczące jej życia osobistego, a także Zgromadzenia i całego Kościoła. Jej serce i myśli zawsze były obecne przy umiłowanym Bogu.
 
 

O! Jakże wielki dar Boży jest nam udzielany na ołtarzu!
Bóg-Ofiara zstępuje i oddaje się w nasze ręce, abyśmy mogli, w zjednoczeniu z Nim i przez Niego, uczcić Jego i naszego Ojca, przebłagać Go i wyjednać wszystkie łaski nam potrzebne! (Dyrektorium dla Nowicjatu)

Posiadając Jezusa Chrystusa na Ołtarzu, możemy stawić czoło wszystkiemu: uczcić Boga, podziękować Mu godnie, uspokoić gniew Jego i wznieść do Niego głos prośby naszej… Jezus Chrystus na Ołtarzu, to dar Boży najdoskonalszy, to dar Jego nieskończonego miłosierdzia. Ołtarz to druga Kalwaria; ta sama Ofiara, ten sam Ofiarnik, ta sama Dań. Wszyscy mogą na wyścigi czerpać, jeżeli chcą i o ile chcą,
ze źródeł żywych i niewyczerpanych tej tajemnicy miłości. (Dyrektorium dla Nowicjatu)

W chwili więc rozpoczęcia Mszy świętej ożywmy w sobie miłość Boga, prośmy Go, alby nas napełnił duchem wewnętrznym, duchem samego Jezusa Chrystusa.
(Dyrektorium dla Nowicjatu)

Moja dusza pragnie zbliżyć się do Niego, przyjąć, ugościć w domu serca swojego, […] pragnie, aby jej życie coraz więcej znikało, a życie Jezusa pomnażało się - aby Jezus w Najświętszym Sakramencie uczynił mnie coraz bardziej swoją własnością i podług upodobania i myśli Boga kształtował, abym w końcu cała Jego się stała. (Natchnienia duchowne)
 
 

Czy Pan Jezus może uczynić to na prośby duszy, aby w jej sercu przebywał, objawiał się poza chwilą Komunii świętej? Wszyscy mówią, że to lepiej, gdy w sobie, to jest wewnątrz, człowiek wyobraża sobie obecnego Boga, a to tak jakoś trudno. Czy może dusza w ten sposób odezwać się do Pana Jezusa wśród różnych swoich zajęć, obowiązków, i w ten sposób każdą czynność ofiarować? Czy to będzie wspólność z Panem Jezusem? Panie, oto idę tam, oto pełnię to jedynie dlatego, że taka wola Twoja w tej chwili, takie upodobanie Twoje, łączę się w duchu z Tobą podobnie na ziemi czyniącym; ja chcę Cie nakarmić, nasycić, dać Ci życie pełniąc wolę Twoją, bo nie mam w mojej nędzy ofiarować Ci co innego.
(Notatki z różnych myśli)

Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie wysłuchuje zawsze modlitwy tych, którzy Go nawiedzają, i udziela im wielką obfitość łask. Pamiętajcie u stóp Pana Jezusa o potrzebach Kościoła, naszego Świętego Zakonu i Zgromadzenia tego. Módlcie się wiele za zawrócenie grzeszników i za dusze zmarłych. Wasze usposobienie i pociąg wewnętrzny nauczy was, jak się powinny odbywać wasze nawiedziny. Raz pójdziecie do Pana jak Magdalena, aby opłakiwać wasze grzechy, których wspomnienie więcej was przeraża. Innego dnia pójdziecie szukać u Niego rady w wątpliwościach. To znowu wsparcia w pokusach.
(Dyrektorium dla Nowicjatu)

Pan Jezus w Hostii powinien być moim Centrum, około którego wszystko w moim życiu duchowym powinno się obracać, jako koło swojej osi wewnętrznej. Ach tak! Dusza powinna oddać Sercu Jezusowemu w Najświętszym Sakramencie życie za życie, ofiarę za ofiarę, śmierć za śmierć… bo i cóż – niestety, w swojej nędzy może innego ofiarować! Oto wszystko – co w jej mocy…
(Natchnienia duchowne)

O mój Jezu, łączę się z Tobą modlącym się na ziemi i w tej intencji, w jakiej wielbiłeś i wielbisz Ojca Twojego, ja Cię wielbię błagając, abyś we mnie i za mnie teraz Go chwalił.
(Natchnienia duchowne)

Dość czasem na jednym nawiedzeniu Najświętszego Sakramentu, aby się usposobienie wewnętrzne całkiem odmieniło i to od razu, i zamiast zamieszania i boleści, aby nastał w duszy pokój i zupełne zadowolenie. Przychodzi się nie raz smutną, omdlałą, a wraca się napełnioną siłą, odwagą, a nawet radością. Jakiekolwiek zresztą byłoby wasze usposobienie, nie odchodźcie nigdy od Jezusa Pana, zanim się nie przejmiecie pragnieniem należenia całkiem do Niego i nie przedłożycie Mu z dziecięcą ufnością wszystkich waszych potrzeb, waszych pragnień i niepokojów.
(Dyrektorium dla Nowicjatu)
 
 

Ze wszystkich nabożeństw ustanowionych przez Kościół na cześć Najświętszej Panny, Różaniec niezawodnie jest Jej najmilszym, gdyż Jej przypomina źródła Jej szczęścia i tytuły Jej chwały. Jest to także jedno z nabożeństw najgruntowniejszych, gdyż się w nim nie oddziela Maryi od Jezusa, przez Którego jest Ona Matką wszystkich tych, którzy się do Niej modlą.
(Dyrektorium dla Nowicjatu)

Nie zapominajcie, że nasz Święty Ojciec Dominik ustanowił różaniec głównie za nawrócenie grzeszników. Odmawiając go w tym celu, wchodzi się w intencję Fundatora samego, natchnionego przez Najświętszą Pannę.
(Dyrektorium dla Nowicjatu)
 
 

Pod opiekę Serca Twego, o Matko Niepokalana, oddaję wszystko!
(Natchnienia duchowne)

Jeżeli w miłosierdziu Bożym wolno by mi było jeszcze zbliżyć się do Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, to już chyba tylko w szacie pokuty i przez ręce Najświętszej Panny próbować złożyć z siebie ofiarę, prosząc, aby takową łzami swoimi wylanymi w czasie Męki Jezusowej oczyścić raczyła. (Notatki z różnych myśli) Mając od dłuższego czasu większe strapienia, rozpoczęłam nabożeństwo do Najświętszej Panny Bolesnej. […] Przyjęłam dziś na siebie szkaplerz Najświętszej Panny Siedmiu Boleści i zaczęłam co dzień mówić 7 Zdrowaś Maryja na cześć Siedmiu Boleści Panny Maryi.
(Natchnienia duchowne)

Niech będzie uwielbiona Najlitościwsza Matka Zbawiciela Niepokalanie Poczęta Maryja i ukochany nasz Patron święty Józef, którym prawie po Bogu winnyśmy wszystkie łaski.
(List do Sióstr na Węgrzech)

Niech miłosierdzie Twoje, Boże, będzie na wieki wysławione! A teraz komuż po Bogu, jak nie Tobie Matko Miłosierdzia, Najsłodsza Panno Maryjo mam za wszystko podziękować. Błagam Cię, dokończ Twego dzieła, dokończ, dokończ… (Natchnienia duchowne) Postanowiłam Boga o to błagać i prosiłam Pana Jezusa, aby mi łaski swoje i miłość dawniejszą przywrócić raczył przez wzgląd na Matkę swoją Najświętszą, której niegodną sługą jestem, i przez wzgląd na tyle miłosierdzia, które mi już wyświadczył.
(Natchnienia duchowne)

Posyłam Wam, drogie Siostry, modlitwy do Królowej Anielskiej. Zachęcajcie i drugich do tego, bo nabożeństwo do Królowej Anielskiej okazało się tak cudowne w różnych miejscach. Tak trzeba błagać o triumf Kościoła i religii po krajach, wszędzie prosić o pomoc Królowej Anielskiej.
(List do Sióstr w Wielkich Oczach)

Matko Boża, Ciebie na straży mej ofiary stawiam, bo tez i przez Ciebie ją uczyniłam. Ach! Nie dopuść, abym się kiedy odebrała Panu Jezusowi Utajonemu w Najświętszym Sakramencie. Ty mnie wychowuj dalej i podług Jego myśli.
(Natchnienia duchowne)