parallax background

Pierścień, ogień i gałązka oliwna

29 kwietnia, 2020
Z życia DPS w Mielżynie
27 kwietnia, 2020
Śluby wieczyste s. Marty
1 maja, 2020
Z życia DPS w Mielżynie
27 kwietnia, 2020
Śluby wieczyste s. Marty
1 maja, 2020

Czy warto się wpatrywać w osoby, które żyły wiele dziesiątek czy setek lat temu? I czy nam współczesnym jest potrzebna religijna literatura minionych epok, przesycona baśniowością, naiwną wiarą i archaicznymi zwrotami? Spróbujmy! Lektura pism Katarzyny ze Sieny - Świętej z XIV-wiecznej Italii – zdaje się potwierdzać trafność stwierdzenia, że „słowa mistyków są echem słowa Bożego, a raz przekazane stają się na zawsze bogactwem Kościoła”, by lepiej przeżywać współczesność: historię, w którą wkracza Bóg przemieniając zarówno człowieka, jak i świat, w którym on żyje. Katarzyna to Święta wielkich kryzysów światowych, wielkich zakrętów historii Kościoła, – pisał arcybiskup Bordeaux P. Richaud - Święta tych, którzy kochając Chrystusa, mają nieprzyjaciół wewnętrznych i zewnętrznych. Któż ich nie ma?

Katarzyna mająca w sobie „coś” tajemniczego, fascynującego, przykuwającego uwagę, zaciekawia i inspiruje. Nie jako ta, której miejsce jest w legendzie, bo chciała zdobyć i zmienić świat naiwnym uczuciem – ale jako kobieta umiejąca żyć słowem Boga, wiarą i miłością prawdy w konkretnych warunkach historycznych.

Pierścień

„… Boża Rodzicielka ujęła swą najświętszą dłonią prawicę Katarzyny i wyciągnęła ją do Syna prosząc, aby raczył ją sobie poślubić w wierze. Jednorodzony Bóg łaskawie wyraził zgodę i podał Katarzynie złoty pierścień ozdobiony wokół czterema perłami, zaś na samym środku pierścienia błyszczał przepiękny diament […]. Widzenie zniknęło, ale pierścień na jej palcu pozostał już na zawsze. Jednak inni go nie widzieli…” Legendy dominikańskie

Wiedzieć kim się jest. Po co się żyje. Podjąć decyzję i być wiernym. Mieć pewność. Przyjąć wybór. Zrozumieć powołanie. Znaleźć sens. Rozpoznać zadanie. Odpowiedzieć. Pójść własną drogą.

Katarzyna powiedziała o Bogu, że On jest Tym, który daje człowiekowi wolę i zdolność, możność i umiejętność służenia – więc bycia dla…, dziś powiedzielibyśmy: proegzystencji; bo być chrześcijaninem oznacza przejść od bycia dla siebie ku byciu dla innych. W zasadzie dla wyraża się podstawowe przykazanie chrześcijańskiej egzystencji. Zrezygnuj z koncentracji życia na własnym ja. Bądź jak Jezus – cały dla Ojca, cały dla nas. Sieneńska Święta podpowiada: „Kochamy, bo jesteśmy najpierw pokochani przez samą Miłość, a mając duszę stworzoną i przeznaczoną do miłości – nie możemy żyć inaczej”.

Zatem: pomyśl o drodze życia toskańskiej Świętej i o swoich decyzjach. Twoich wyborach, twoim szlaku. Twoim powołaniu, twojej wierności.


s. Sara Łakoma OP



Ogień

„A jaka jest moja natura, Miłości nieogarniona? Jest ogniem, bowiem Ty, Boże, jesteś ogniem miłości i udzieliłeś swej natury człowiekowi, gdy stworzyłeś go z ogniem miłości.” Modlitwa XXII św. Katarzyny z 16 lutego 1379 roku

Całym sercem. Pełny wymiar. Więcej. Marzyć, pragnąć, chcieć. Pójść na całość. Kochać na całego. Przyjąć Ducha. Płonąć. Nie uciec, nie zwolnić tempa. Być twórczym. Inspirować.

Każda droga prawdziwej miłości prowadzi do nieba przez ziemię - jak więc kochać Boga i ludzi? Tu na ziemi, na drodze do Nieba? Sieneńska Dominikanka maluje przed oczyma naszej wyobraźni obraz naczynia zanurzonego w źródle – uczy i przestrzega: „niech twoja miłość będzie jak czara, którą wciąż napełniasz w Źródle i w Tym Źródle pijesz z niej; jeśli wyjmiesz czarę ze Źródła, jeśli oddzielisz twą miłość od Boga, który jest Źródłem Wody Żywej, jeśli jej nieustannie w Nim nie pijesz, twoja czara opróżni się”. Nie oddalaj się od Źródła. Tylko kochając wszystko w Bogu, masz siłę kochać zawsze, bo czerpiesz od Miłości. Dasz radę!

Płonąć – na modlitwie, płonąć – głosząc, płonąć – czyniąc miłosierdzie. Mieć oczy otwarte, serce otwarte, spalać się oddając życie. I prosić: Bóg Ojciec niech nas błogosławi, niech strzeże nas Bóg Syn, Duch Święty niech nas oświeca i da nam oczy, abyśmy patrzyli; uszy, abyśmy słuchali i ręce dla Bożej pracy; stopy, abyśmy szli i usta, abyśmy głosili słowo zbawienia…

A zatem: płoniesz? Wysoka poprzeczka. Zadajesz Bogu pytanie dotyczącego swego życia: co jeszcze?, co mam czynić?, jeszcze coś?, coś więcej?
Gałązka oliwna

„Wówczas Chrystus zawiesił mi krzyż na szyi i dał mi do ręki gałązkę oliwną, tak jakby chciał (zresztą powiedział to wyraźnie), abym ją zaniosła jednemu i drugiemu ludowi [lud chrześcijański i niewierni]. Mówił mi: „Powiedz im: oto zwiastuję wam wielką radość”.” List CCXIX św. Katarzyny z początku kwietnia 1376 roku

„Przerażająca choroba, która powróciła w roku 1374, zabiła prawie tylu obywateli, ilu zmarło w wyniku jej pierwszego ataku prawie trzydzieści lat wcześniej. Nie był to czas na zamykanie się w domu. Katarzyna wraz z większością tercjarek z trudem przemieszczały się po prawie opustoszałych wąskich uliczkach Sieny, dostarczając żywność i niosąc otuchę chorym. Wobec poważnego ryzyka zarażenia się dżumą było to zadanie trudne i niebezpieczne…” Donald Brophy, Catherine of Siena. A Passionate Life.

Zadanie. Misja. Posługa. Pytanie o cel. Pytanie – po co to wszystko? Zgoda. „Tak”. Pasja. „Ty wszystko wiesz; Ty wiesz, że Cię kocham”. Codzienne potwierdzenie. Ofiara.


 


Trzyletni okres wewnętrznego wyciszenia i modlitwy – gdy dokonały się mistyczne zaślubiny Katarzyny z Jezusem – obfitował w pełne miłości czyny Dominikanki wobec chorych, biednych i pogardzanych. Chrystus zaprosił Katarzynę do wyjścia z przestrzeni modlitwy, by uczestniczyła w życiu rodziny, miasta, a w końcu i świata. I ona nie tylko stanęła gdzieś na uboczu, ale z pasją zajęła się wszystkimi potrzebującymi pomocy materialnej lub moralnej. Potem godziła skłócone rody Sieny, następnie partie polityczne, wreszcie znalazła się w centrum trudnych konfliktów miast włoskich buntujących się przeciw zarządzeniom papieskich legatów. W następnym roku wyruszyła do Florencji, potem do Pizy i Lukki, by przeszkodzić w przystąpieniu tych miast do Ligi Antypapieskiej a jednocześnie zachęcić do udziału w krucjacie do Ziemi Świętej. W 1376 roku odbyła podróż najdłuższą, do Awinionu, gdzie przebywał papież Grzegorz XI – jemu przedstawiła myśli dotyczące reformy Kościoła oraz konieczności powrotu papieża do Rzymu. Wrócił. Gdy na następcę świętego Piotra wybrano gwałtownego Urbana VI, wkrótce zaczęła się wielka schizma zachodnia.

Ostatnie miesiące - Katarzyna cierpi i ofiaruje swe życie za Ojca świętego i Kościół. Umiera mając zaledwie 33 lata. Rajmund z Kapui na nagrobku Katarzyny umieszcza napis: „wzięła na siebie ciężar umierającego świata”.

Mówiła prawdę bez lęku, z miłością. Niosła pokój, pojednanie, zgodę.

Często nie wywiązujemy się z „długu miłości” do Boga i do człowieka – a Bóg nie żąda niczego innego. Nie ma dla nas innego zadania. Wszystkich wzywa – w każdym czasie, w każdym miejscu, w każdym stanie – do miłości, która „cierpliwa jest, łaskawa jest…” - „jest to obowiązek każdego stworzenia obdarzonego rozumem. Nikt nie może się od niego uchylić mówiąc: mam zajęcia, dzieci, tysiące trosk na świecie, więc uchylam się i nie mogę iść tą drogą. Łatwa to rzecz, bo nic nie jest tak łatwe, tak przyjemne, jak miłość. Nie żądam od was niczego innego, tylko miłości i ukochania Mnie i bliźniego.” – mówi Bóg do Dominikanki.

Zatem: co cię angażuje, czego chcesz? Jakie jest twoje zadanie, misja? Co jest twoją pasją?

 
 
Jednym z najbardziej przekonujących argumentów na rzecz wiary chrześcijańskiej jest fakt, że miłość do Boga przeżywana w jej najpełniejszym sensie, prowadzi do całkowicie bezinteresownego oddania się bliźniemu. Mistyk nie wycofuje się ze świata – bliskie zjednoczenie z Bogiem prowadzi do jak najbardziej twórczego włączenia się we współczesność - „prawdziwe życie duchowe zmusza, abyśmy byli czujni i świadomi otaczającego nas świata. Uczy, że wszystko, co jest i się zdarza, staje się częścią naszej kontemplacji i jest bodźcem do wolnej i pozbawionej lęku odpowiedzi. Życie uczy nas, że chociaż codzienne zdarzenia są poza naszym zasięgiem, nigdy nie powinny być poza naszymi sercami” (H. J. M. Nouwen, Pustynia współczucia).

Bądź sobą. Przyjmij pierścień, płoń, weź z rąk Boga oliwną gałązkę. „Miłość Jego stworzyła nas i miłość Jego nas utrzymuje” – powtarza Katarzyna.

Katarzyno ze Sieny, siostro nasza – módl się za nami…