Paralaksa tła

Rekolekcje lectio divina dla grup formacyjnych

21 lutego, 2019
Rocznica narodzin dla nieba bł. Julii
20 lutego, 2019
Dla młodzieży w marcu
25 lutego, 2019

Wsłuchiwanie się w Słowo Boże jest pierwszym warunkiem kaznodziejstwa. Apostolstwo wyrasta z kontaktu ze Słowem. Od pierwszych lat pobytu w Zgromadzeniu uczymy się smakować Pismo Święte, aby stało się ono pierwszą regułą naszego życia.

W ubiegłym tygodniu, od 10 do 16 lutego siostry ze wspólnot formacyjnych (nowicjatu, junioratu pierwszego oraz junioratu ścisłego) przeżywały w naszym klasztorze w Białej Niżnej rekolekcje lectio divina. Na tej drodze towarzyszył im o. Krzysztof Bieliński CSsR. O tym, jak wielkim duchowym przeżyciem były dla sióstr te rekolekcje, świadczą poniższe świadectwa.

 
 
Moje wspomnienia z rekolekcji Lectio Divina? Cóż... Czuję się teraz jak Mickiewicz nad przepaścią w Czufut – Kale... Wiem, że język ludzki jest zbyt ograniczony, by móc opisać działanie Bożego Słowa w naszych sercach, więc powiem krótko i prosto – te rekolekcje zmieniły wiele w moim życiu. Był to czas wielkiego zmagania, ale i wielkiej nadziei.

Na początku się bałam, ale teraz jestem bardzo wdzięczna. Bóg w Swoim Słowie pokazał mi, że to, czego szukałam, jest w zasięgu mojej ręki, a ja muszę tylko chcieć to wziąć. Na nowo dał mi poczuć Swoją miłość i obecność w mojej codzienności. Wskazał też to, co trudne, ale pokazał, jak walczyć i obdarzył mnie potrzebną siłą.

Podczas tych pięciu dni Jezus pomógł mi odkryć perłę, a teraz daje mi czas, abym o nią zawalczyła. I jestem pewna, że z Nim mogę wszystko!




s. Laura Kolasa OP


 
Usłyszeć...

7:00 rano to już dość późno. Leżę. Pozostało 40 min do pierwszego Lectio. Pierwszego? Przecież czytam Pismo Święte codziennie! Jednak tym razem z drżeniem otwieram Jego karty - jakbym wkraczała w rejony zupełnie nieznanej ziemi. Czuję się jak zeschła ziemia, w głowie wirują nieskończone megabajty myśli - a Bóg? Meditatio: Daj mi usłyszeć Twój głos... bo jaką mam pewność, że to właśnie Ten właściwy, a może należy on jedynie do mnie i jest wytworem mojej własnej wyobraźni? Jak rozpoznać kiedy przychodzisz, jak mam przestać tęsknić za Tobą? Jesteś! Im bardziej Jesteś tym bardziej tęsknię, a serce wciąż nie daje mi spokoju...

Oratio: Twój głos mnie onieśmiela, zaskakuje w połowie zdania kierując utarte ścieżki mego umysłu na tory, których nawet się nie domyślam. Chciałabym mieć z Tobą więcej wspólnego, co najmniej tak wiele jak Ty pragniesz mieć wspólnego ze mną. Zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, tymczasem myśli moje i uczucia wciąż bywają tak odległe od Ciebie jak Wschód oddalony jest od Zachodu. Milczę...

Contemplatio: Koniec mojej dzisiejszej wędrówki po ścieżkach Słowa. Teraz nic nie muszę już robić. Wytrwale wpatruję się w Twą twarz by móc ją odnaleźć także tam, gdzie chcesz pójść przede mną. Zachowaj moje serce przed amnezją, abym mogła z odwagą stanąć po Twojej stronie, gdy sytuacja stanie się krytyczna, a umysł będzie usiłował zniweczyć wszelkie działanie granicą lęku.

...
Collatio: Różne ścieżki. Jeden charyzmat. Wiele osobowości, pomysłów... jeden Pan. Bez Was Siostry trudniej byłoby zrozumieć, niełatwo zobaczyć. Razem?... – kiedy nie widzę ktoś wypatruje, gdy gubię cel – ktoś walczy, gdy upadam – podnosi, gdy prosi – jestem, gdy puka otwieram. Bez Was wędrówka do Ziemii Obiecanej jest jak wyczyn co mógłby trwać ponad 1000 lat zapewne bez wielkiej nadziei na powodzenie. Wspólnie – Bóg stał się obecny, żywy – pośród Tych co nieustannie Go szukają...

s. Gaudia Gorbacewicz OP