Paralaksa tła

Święty, który szukał Boga

28 sierpnia, 2019
Nowa referentka powołaniowa w Prowincji Amerykańskiej
27 sierpnia, 2019
Wspomnienie o s. Lidii Szulc OP
28 sierpnia, 2019

Dziś w naszym Zakonie ważne Święto. Wspominamy świętego Augustyna, biskupa i doktora Kościoła (354-430). Jego droga do Prawdy była długa i kręta. Dzięki wytrwałej modlitwie swojej matki, świętej Moniki oraz nauczaniu biskupa Mediolanu, Ambrożego odnalazł żywego Boga w Kościele.

Wraz ze swoimi uczniami Augustyn żył we wspólnocie na wzór Apostołów. Dla nich ułożył on Regułę życia, którą osiem wieków później przyjął dla swoich braci święty Ojciec Dominik. Jesteśmy więc nie tylko dziećmi św. Dominika, lecz także św. Augustyna. I choć Reguła napisana została pod koniec IV wieku, wciąż jest dla nas cennym drogowskazem na drodze do zjednoczenia z Bogiem. Poniżej zamieszczamy jej fragment.

"Przede wszystkim, bracia najmilsi, należy miłować Boga. Następnie bliźniego. Na pierwszym bowiem miejscu postawiono nam te dwa przykazania. Wam więc, żyjącym w klasztorze, to właśnie nakazujemy zachowywać.

Zgromadziliśmy się głównie po to, by jednomyślnie mieszkać w domu, mając dusze i serca zjednoczone w Bogu. Niczego też nie uważajcie za swoją własność: wszystko niech będzie wspólne. Przełożony zaś ma rozdzielać pokarm i odzienie. Nie całkiem równo, gdyż nie jednakowym cieszycie się zdrowiem; raczej każdemu według potrzeby. Wszyscy więc żyjcie zgodnie i jednomyślnie, i czcijcie w sobie nawzajem Boga, gdyż każdy stał się Jego świątynią.

Trwajcie na modlitwie w ustalonych godzinach i porach. W oratorium - to jest miejscu modlitwy - to tylko wolno czynić, po co to miejsce zostało stworzone i skąd wzięło nazwę, by braciom, którzy - mając właśnie czas wolny - chcieliby się pomodlić również poza wyznaczonymi godzinami, nikt nie przeszkadzał, robiąc tam co innego. Modląc się do Boga w psalmach i hymnach, rozważajcie w sercu, co mówią usta.

Ciało poskramiajcie postami i wstrzemięźliwością w jedzeniu i piciu, na ile pozwala zdrowie. Jeżeli zaś ktoś pościć nie może, nie powinien jednak niczego spożywać poza godziną posiłku, chyba że jest chory. Ubiór wasz niech nie będzie strojny i nie starajcie się podobać szatą, lecz obyczajami.

Sprzeczek wcale nie miewajcie, albo jak najprędzej kładźcie im kres, by gniew nie wzrastał aż do nienawiści, czyniąc ze źdźbła belkę, a duszę zabójcą.

Nie w panowaniu władzą, lecz w służbie miłością niech widzi swoje szczęście ten, co wam przewodzi. We czci u was, niech będzie nad wami przełożony; z bojaźni zaś Bożej niczym podnóżek pod waszymi stopy. Wszystkim niech daje przykład dobrego postępowania. Niech karci niespokojnych, przygarnia słabych, cierpliwy będzie wobec wszystkich. Niech lubi karność i, budząc respekt, niech ją utrzymuje. Chociaż zaś jedno i drugie jest potrzebne, niech się stara, byście go raczej kochali aniżeli się bali, mając zawsze w pamięci, że Bogu przyjdzie mu zdać z was rachunek. Dlatego też, coraz bardziej posłuszni, miejcie litość nie tylko nad sobą, lecz także i nad nim. Im wyższe bowiem zajmuje pośród was miejsce, w tym większym znajduje się niebezpieczeństwie.

Niech sprawi Pan, byście przestrzegali tego wszystkiego, kochając duchowe piękno i dobrym postępowaniem rozsiewając doskonałą woń Chrystusową; nie jak niewolnicy poddani prawu, lecz jak ludzie wolni, poddający się łasce."