Uroczystość Zesłania Ducha Świętego
4 czerwca, 2022
XII Niedziela zwykła – rok C
18 czerwca, 2022
Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi. (J 16, 12-15)

Wiara (1=3), to nie matematyka (1+1+1=3)!
Bardzo lubię, gdy wszystko ma swoje miejsce, gdy jest zaplanowane i dopięte na ostatni guzik, gdy wszystko da się logicznie wytłumaczyć i uporządkować, gdy 1+1+1=3. Jest to logika rozumu, a tymczasem, gdy spojrzymy z perspektywy wiary na Tajemnicę Boga w Trzech Osobach, spotkamy się z takim równaniem: 1=3. Niemożliwe?

Święty Jan Paweł II w Encyklice „Fides et ratio” stwierdza, że „wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”. Spróbujmy rozwinąć nasze dwa skrzydła i zgłębić tajemnicę skrywaną w dzisiejszej Ewangelii. Naszym punktem wyjścia będzie równanie 1=3 oraz założenie, że jest ono prawdziwe.

Na początku zastanówmy się nad Tajemnicą Trójcy Przenajświętszej. Jest to jedna z tajemnic wiary – Tajemnica Miłości; tajemnica, której nie jesteśmy w stanie pojąć rozumem – tu potrzebna jest wiara.

Większość z nas, już od najmłodszych lat słyszała i ocierała się o prawdę Trójcy Świętej, choć z pewnością nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy. Najczęściej pierwszym takim pięknym doświadczeniem – całkowicie nieświadomym, gdyż w wieku niemowlęcym – był Sakrament Chrztu Świętego, podczas którego każdy z nas stał się dzieckiem Bożym. Dalej, gdy uczyliśmy się pierwszej modlitwy zwracaliśmy się do Trójcy Świętej, czyniąc znak krzyża: „w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Jak często świadomie wzywasz Ojca, Syna i Ducha Świętego, czyli Trójcę Świętą, czyniąc znak krzyża? Czy jesteś świadoma/y ogromu wszechmocności i miłości JEDNEGO Boga w Trzech Osobach: Ojca wszechmogącego i Jego jedynego Syna i Ducha Świętego – Trójcy Świętej, która jest jednością? (KKK 233 nn)

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy, jak Jezus mówi do swoich uczniów: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie (J 16, 12). Obecny świat kładzie nacisk na wydajność, efektywność… chcielibyśmy mieć wszystko na już, natychmiast – wiedzieć wszystko i zgłębić każdą tajemnicę. W świecie wiary jest to niemożliwe, Bóg wie, co jest dla nas najlepsze i jaki jest czas poznania tego, co jest jeszcze zakryte. Pan Bóg cierpliwie czeka aż dojrzejemy, by przyjąć Prawdę, którą On chce nam przekazać. Czeka, aż będziemy gotowi i otwarci na Jego działanie, aż będziemy chcieli Go przyjąć. Bóg nie wchodzi na siłę do naszego życia.

Dalej Jezus mówi uczniom o Duchu, o relacji Ojca, Syna i Ducha: Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy (J 16, 13-15). Te słowa padają w przeddzień męki Chrystusa, przygotowują uczniów do zrozumienia tajemnicy krzyża: męki, śmierci i zmartwychwstania. Duch Święty czuwa, abyśmy lepiej i głębiej poznali i przyjęli wiarę w Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego, który jest posłany przez Ojca, dla naszego zbawienia.

Jezus, gdy naucza nie mówi sam od siebie, ale powołuje się na wolę Ojca, tak samo i Duch Święty nie czyni siebie samego autorytetem, ale powie wszystko cokolwiek usłyszy (J 16, 13). Duch otoczy chwałą (J 16, 14) Jezusa, czyli pomoże wierzącym – każdemu z nas, poznać prawdę o miłości Ojca i Syna.

Im bardziej otworzymy się na działanie Ducha Świętego, na życie modlitwy, życie w łasce uświęcającej, życie w prawdzie, tym bardziej doświadczymy i poznamy prawdę o tajemnicy Miłości Trójcy Świętej. Może są takie momenty w moim życiu, kiedy zamykam się na działanie Boga? Kiedy nie pozwalam Mu wejść do mojego serca? Kiedy nie pozwalam Mu kierować moim życiem?

Już dwa tysiące lat temu Duch przyszedł niespodziewanie, nagle jakby uderzenie gwałtownego wiatru (por. Dz 2, 2). Pozwólmy Mu działać, a On pokona nawet największy opór naszej niepewności i lęku. On ma swoje sprawdzone sposoby. Nasze zadanie, to tylko zgodzić się na zmianę, na złamanie naszych schematów życiowych i poddać się Jego działaniu.

Parę lat temu podczas modlitwy zamykałam się na działanie Ducha Świętego, nie modliłam się do Niego ani nie prosiłam, żeby do mnie przyszedł. Bałam się Jego działania – obawiałam się, że gdy On wkroczy w moje życie, to wywróci je do góry nogami. A przecież ja miałam swoją wizję życia. Gdy przekonałam się, że mój plan zawodzi, nie skutkuje i po ludzku nie mam już siły… w swojej bezradności poprosiłam Go o pomoc. Bardzo niepewnie, ale z ogromnym pragnieniem serca. I stało się. „Duchu Święty jeśli możesz, proszę przyjdź do mnie, ja chcę żebyś Ty był we mnie”, i już nie było odwrotu – moje „nie” było niesłyszalne, mój lęk zastąpiła Jego łaska, przyszedł upragniony pokój…

Zaufaj Mu sercem, odłóż własne plany, a przyjmij Jego pomysły, pozwól, by Tajemnica Miłości zagościła w Twoim wnętrzu – naprawdę warto!
Tylko perspektywa wiary pozwala na założenie 1=3, gdy nie ma wiary, nie da się pojąć tajemnicy Najświętszej Trójcy. Nasza chrześcijańska wiara opiera się właśnie na tajemnicy, i to jest nasze założenie – nasz punkt wyjścia.

Boże, choć Cię nie pojmuję,
jednak nad wszystko miłuję,
nad wszystko, co jest stworzone,
boś Ty dobro nieskończone.
Panie, przymnóż nam wiary!