V Niedziela Zwykła (rok B)
3 lutego, 2024
I Niedziela Wielkiego Postu (rok B)
17 lutego, 2024
V Niedziela Zwykła (rok B)
3 lutego, 2024
I Niedziela Wielkiego Postu (rok B)
17 lutego, 2024
Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!» Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich». Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego. (Mk 1, 40-45)

Czystość jest wyznacznikiem piękna, może budzić zachwyt, zadowolenie. Sprzątamy, by było czysto, myjemy się, by być czystymi, pierzemy ubrania, by były czyste… Nie wyobrażamy sobie jedzenia podanego na brudnych talerzach. Czy jednak to, co na zewnątrz jest ważniejsze niż nasze wnętrze? Co oczyszcza nasze myśli, uczucia? Czy istotniejsze będzie oczyszczone ze wstrętu spojrzenie na samego siebie czy czysta koszula, habit? Jakie jest moje spojrzenie na drugiego człowieka i na samego siebie? Czystość jest konieczna nie tylko w zewnętrznych przejawach.

Pamiętam, jak podczas przygotowań do Pierwszej Komunii, ksiądz tłumaczył nam, na czym polega pycha. Pycha to skupienie się na sobie -„to ja”, „to moje”, „ja to” „ja tamto”... W pewnym momencie zaczynamy odczuwać wstręt do samego siebie, ponieważ poza samym sobą nie widzimy nikogo… Obrzydzenie sobą to efekt nadmiernego skupienia na sobie.

Trędowaty z dzisiejszej Ewangelii to biedny człowiek, ale jego bieda nie polega tylko na zewnętrznej chorobie. Trędowaty nie mógł nie zostać niezauważony. Na kogoś takiego wszyscy zwracali uwagę. Poza tym, jak tylko trędowaty zbliżał się do wsi, to wydawał z siebie okrzyki „nieczysty, nieczysty”.

I to właśnie to jest prawdziwie „trędowatym” życiem, kiedy skupiamy się na sobie, nie widząc poza sobą nikogo innego. Jezus chce uzdrowić nie tylko skutek (strupy na ciele), ale przyczynę trądu - czyli potrzebę zwracania na siebie uwagi. Sam daje nam przykład, usuwa się, ponieważ nie chce, by ktoś Go podziwiał, by zachwyt nad dziełem i łaską Bożą był tylko chwilowy. Jezus chce prawdziwego oddania się Jemu, głoszenia popartego świadectwem życia.