Uroczystość Najświętszej Trójcy
11 czerwca, 2022
XIII Niedziela zwykła – rok C
25 czerwca, 2022
Gdy Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?» Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał». Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego». Wtedy surowo im przykazał i napominał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie». Potem mówił do wszystkich: «Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa». (Łk 9, 18-24)

Dzisiejsza Ewangelia zaprasza każdego z nas do odpowiedzi: kim Jezus jest dla mnie?

Jest to pytanie skierowane najpierw do tłumów, a następnie do uczniów, do każdego z nas osobiście.

Odpowiedź Piotra jest bardzo radykalna. Uczeń podkreśla wyjątkowość Jezusa. Rozpoznaje w Nim bowiem oczekiwanego od dawna Mesjasza Bożego. A jaka jest moja odpowiedź? Kim Jezus jest dla mnie? Za kogo Go uważam?

Aby odpowiedzieć na pytanie, warto wsłuchać się w poruszenie własnego serca. Dla mnie JEZUS to MIŁOŚĆ, która nieustannie się pomnaża i przemienia moje życie. Pierwszy raz bardzo świadomie spotkałam Jezusa w czasie Adoracji Najświętszego Sakramentu w Białej Niżnej, gdzie patrząc na Hostię, poczułam że ON JEST i czeka. Bardzo bliskie stały się dla mnie, wtedy słowa z Ewangelii wg św. Marka Nie bój się, wierz tylko… (Mk 5,36). Nie wiedziałam, co się dzieje. Zachwyciła mnie cisza i to pytanie: Kim jest Jezus dla mnie? Jego spojrzenie, obecność i zaufanie było momentem, w którym doświadczyłam bezgranicznej miłości i odnalazłam prawdziwe szczęście, którym dzielę się z innymi.

Królestwo Chrystusa jest inne niż światowa mentalność mająca na celu triumf. Jezus łączy postać Mesjasza z cierpiącym Sługą z Księgi Proroka Izajasza. Jego mocą jest pokora, delikatność i miłość, która uwidacznia się w „wydaniu siebie samego na okup za wszystkich” (1Tm 2, 6).

Patrząc po ludzku, Jezus nie zapowiada świetlanej przyszłości, lecz objawia konkretną drogę, która pozwoli osiągnąć zbawienie. Nie jest On „Super-Bohaterem”, który przy pomocy współczesnych środków i narzędzi zbawi świat. Jezus jest Synem Bożym, który poprzez Słowo nadaje sens życiu.

Jak zatem żyć w osobowej relacji z Jezusem? Co jest moim krzyżem, który chcę wziąć razem z Nim? Czy jestem gotowy, aby pójść tą drogą, którą pragnie dla mnie Bóg? Czy znam siebie na tyle, abym z pełną świadomością oddał Jezusowi swoje życie?

Prośmy Ducha Świętego, aby pomógł nam nawiązać taką relację z Jezusem, która uzdolni nas do oddania życia. Ważne jest, aby codziennie podejmować konkretne czyny miłości mające na celu tracenie tego, co moje, dla większej chwały Boga i dobra bliźniego. Może właśnie uśmiech, dobre słowo, czas dla drugiego człowieka będzie dla mnie tym momentem oddawania życia? Bóg zaprasza nas do miłości bez granic, uprzedzeń, czy sztywnych ram.

Bezinteresowna miłość to JEZUS, który jest źródłem pokoju, jedności i harmonii.