XII Niedziela zwykła – rok B
20 czerwca, 2021
XIV Niedziela zwykła – rok B
3 lipca, 2021
Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: «Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła». Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał.
A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa». Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości.
A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto dotknął mojego płaszcza?» Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął». On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę.
On zaś rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości».
Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: «Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?» Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: «Nie bój się, wierz tylko!» I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego.
Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: «Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi». I wyśmiewali Go.
Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: «Talitha kum», to znaczy: «Dziewczynko, mówię ci, wstań!» Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść.
(Mk 5, 21-43)

W dzisiejszym Słowie Bożym, Jezus pyta, jaka jest nasza wiara w moc Jego uzdrowienia. Ewangelista Marek opisuje dwa przykłady zawierzenia i całkowitej ufności Bogu.
Pierwszy to kobieta, która od lat cierpi na krwotok i po ludzku zrobiła wszystko, aby wyleczyć swoją dolegliwość. Słysząc o Jezusie wiedziała, że spotkanie z Nim jest jej ostatnią szansą na odzyskanie zdrowia. Przedarła się więc przez tłum, aby dotknąć choć Jego szaty. Dzięki swej wiarze i ufności została uzdrowiona. Cud, który się dokonał świadczy o tym, że Jezus zna nas dogłębnie. Wie, jakie są nasze boleści, co nas przytłacza i z czym sobie nie radzimy, a co dla innych może być niedostrzegalne. Jezus pragnie choć małej naszej wiary i ufności w Jego uzdrowienie. Chce, abyśmy jak owa kobieta niezauważalnie dla wszystkich dotknęli się Jego i zostali uzdrowieni.
Drugim przykładem jest Przełożony synagogi Jair proszący na kolanach o uzdrowienie swojej córeczki. Jeśli ktoś pada do stóp błagając o pomoc, to musi być to dla Niego coś ważnego. Takiej postawy nie przyjmuje się z powodu błahej sprawy. Tak działa serce kochającego ojca walczącego o życie umierającego dziecka. Znamy zapewne podobne przykłady ze swoich środowisk i nie raz spotkaliśmy się z sytuacją, gdzie rodzice walczą o życie swojego dziecka. Mogliśmy na własne oczy zobaczyć, ile w ich działaniu było determinacji i przekraczania siebie. Taki właśnie obraz przedstawia nam kochający ojciec Jair. Jest on dla nas przykładem całkowitego zaufania Bogu, że Jego córka będzie zdrowa. Informacja o śmierci dziewczynki, nie zmienia Jego nastawienia. Cały czas ufa Bogu, gdyż w Jego sercu wyryły się słowa NADZIEI, które usłyszał od Jezusa: NIE BÓJ SIĘ, wierz tylko. Ta głęboka wiara, wytrwałość i zaufanie zostają nagrodzone: kochający ojciec odzyskuje córkę zdrową.
Jair i jego córeczka są dla nas wzorem, że Bogu trzeba ufać bezgranicznie, nawet gdy wszystko wokół mówi, że po ludzku nie ma nadziei. W takiej sytuacji trzeba wrócić do słów Jezusa z dzisiejszej ewangelii: NIE BÓJ SIĘ, WIERZ TYLKO, wyryć je w swoim sercu i umyśle, a Bóg będzie działał cuda w naszym życiu.