XVI Niedziela zwykła – rok B
17 lipca, 2021
XVIII Niedziela zwykła – rok B
31 lipca, 2021
XVI Niedziela zwykła – rok B
17 lipca, 2021
XVIII Niedziela zwykła – rok B
31 lipca, 2021
Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami.
A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: «Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?» A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić.
Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać».
Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?»
Jezus zaś rzekł: «Każcie ludziom usiąść». A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy.
Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło». Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat». Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.
(J 6, 1-15)

Jezus, jako Ten, który może zaspokoić każdy głód. Człowiek ma różne „głody”. Przypomina mi się tutaj reklama serka Danio: „mały - wielki głód”. Nie chodzi tu jednak o głód, który objawia się kłopotliwym burczeniem w brzuchu, chodzi o głód serca, a ten głód może wypełnić i zaspokoić sam Bóg. Cud rozmnożenia pięciu chlebów i dwóch ryb z dzisiejszej Ewangelii nie jest magiczną sztuczką, to prawdziwy cud, który był zapowiedzią mesjańskiej uczty w czasach ostatecznych. Jak sami zauważamy, ta Ewangelia jest taka jakaś niedokończona, jakby czegoś w niej brakowało. Brakuje samego opisu dokonanego cudu, znamy bardzo mało szczegółów. Chcielibyśmy zastosować statystyki, analizy, a Jezus pragnie osób. Osób, które rozbijają skorupę egoizmu i w rękach tego, który zaspokaja wszystko stają się darem.

Może wydaje się nieraz, że nie jesteśmy w stanie zaspokoić naszego głodu, a co dopiero głód kogoś obok. Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi nam, że wystarczą dwie ryby i pięć chlebów, wystarczy tak niewiele, bo przecież każdy, nawet najmniejszy dar prowadzi do obfitości. Nie ograniczajmy się tylko do dawania, ale ofiarujmy wszystko, co mamy. Jak Jezus, który dał się w całości dla nas.