XX Niedziela zwykła (B)
18 sierpnia, 2018
XXII Niedziela zwykła (B)
1 września, 2018
W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.
A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina”. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.
Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Ci zaś zanieśli.
A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem, i nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli, przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”.
Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
(J 2, 1-11)

Kto z nas nie zna wizerunku Jasnogórskiej Pani?

Kto z nas nie czuł się tak bardzo kochany i bezpieczny wpatrując się w obraz Czarnej Madonny?

Kto z nas w tym miejscu tak ważnym dla naszego narodu nie pozostawił wielu radości, smutków i dobrych postanowień ?

Właśnie dziś, kiedy obchodzimy Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, tak bardzo bliskiej Polakom, w Kościele czyta się Ewangelię o cudzie w Kanie Galilejskiej. Jedynym opisanym w Piśmie Świętym cudzie Jezusa, w którym uczestniczyła Maryja.

To niesamowite, że oczy Maryi, która była jednym z wielu gości weselnych zawsze szukają tego, kto potrzebuje pomocy. To Ona pierwsza zauważyła problem nowożeńców. Nie czekała, aż małżonkowie zaczną szukać pomocy, sama zwróciła się z prośbą o pomoc do Swojego Syna w ich potrzebie. Tak jest również w naszym życiu. Maryja nieustannie jest jego częścią, uczestniczy w naszych radościach, smutkach, upadkach i powrotach. I zawsze wstawia się za nami.

Życie Maryi jest dla nas drogowskazem do Boga. „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Te słowa są aktualne zawsze, w każdej sytuacji. Nie bójmy się zaufać i niekiedy mimo wszelkich obaw czynić to, co mówi nam Pan. On widzi całość naszego życia.

Maryję posłuszeństwo Bożej woli zaprowadziło przez krzyż i cierpienie Jej Syna, do poranka Zmartwychwstania. Dajmy się prowadzić. Wtulmy się mocno w ramiona naszej Mamy. Powierzajmy Jej sercu naszą codzienność i róbmy to, co mówi nam Jej Syn – wtedy na pewno osiągniemy świętość.

Módlmy się też za naszą Ojczyznę, aby Jasnogórska Pani, nasza Królowa wypraszała Jej wszelkie potrzebne łaski i silną wiarę dla każdego z nas.

Siostra Nikolina Oszmian OP