XXIII Niedziela zwykła – rok C
3 września, 2022
XXV Niedziela zwykła – rok C
17 września, 2022
Łk 15, 1-32

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy jak faryzeusze i uczeni w Piśmie szemrają przeciwko Jezusowi, że przyjmuje grzeszników i jada z nimi. A w odpowiedzi otrzymujemy trzy przypowieści, tak dobrze nam znane. O zagubionej owcy, zagubionej drachmie oraz o synu marnotrawnym, czy inaczej o miłosiernym Ojcu. W każdej z tych przypowieści ktoś, albo coś się gubi. Owca, drachma, człowiek. Gubi się, czyli zbacza z drogi, znika z oczu tego, do kogo należy. Pewnie czytając początek Ewangelii myślimy sobie, że faryzeusze i uczeni w Piśmie niesłusznie czepiają się Jezusa. Ale czy my nie robimy tego samego? Jak często w naszej głowie oceniamy ludzi, którzy w swoim życiu pogubili się na drogach wiary? Jak często oceniamy tych, którzy odchodzą od wspólnoty Kościoła, tych którzy obierają inną drogę? Jak często wątpimy w ich nawrócenie, w momencie kiedy łaska Boża przebije się do ich serca pomimo tego, że przez jakiś czas błądzili? Czy my jesteśmy lepsi? Może nasze błądzenie nie jest tak widoczne. Może nie odchodzimy od Kościoła, nie rezygnujemy z wiary… jednak często swoimi niewłaściwymi wyborami w jakiś sposób wybieramy coś lub kogoś i stawiamy ponad Boga. Jesteśmy grzesznikami, których Bóg przyjmuje i zaprasza na swoją ucztę.

Ta Ewangelia to niesamowity wyraz tego, jak bardzo Bóg kocha i czeka na każdego człowieka. Jak bardzo Go szuka i nie traci nadziei na jego powrót. Nikt nie pojawiłby się na świecie, gdyby nie było to zgodne z wolą Boga. Jesteśmy Jego. Gubimy się często, ale On zawsze nas szuka.

Przypomnijmy sobie o tym, kiedy po raz kolejny będziemy chcieli ocenić kogoś, kto się pogubił na tej najważniejszej drodze człowieka. Drodze do zbawienia. Módlmy się za siebie i za tych, którzy zboczyli z drogi. A jak wrócą, to chwalmy Pana tak jak miłosierny ojciec za to, że ci nasi bracia i siostry byli umarli, a znów ożyli; zaginęli, a odnaleźli się. Przecież o to chodzi w naszej wierze - żebyśmy wszyscy razem doszli do nieba.