XXV Niedziela zwykła – rok C
Wrzesień 21, 2019
XXVII Niedziela zwykła – rok C
Październik 5, 2019
Am 6, 2a. 4-7
Ps 146, 6c-7. 8-9a. 9bc-10
1 Tm 6, 11-16
Łk 16, 19-31


Kościół proponuje nam dziś zestawienie różnych postaw, abyśmy mogli odnaleźć w nich siebie i wybrać, którą drogą chcemy iść. Przyjrzyjmy się z perspektywy wiary poszczególnym czytaniom.

1. Amos – Człowiek

Bóg widzi przywódców Izraela, których jedyną troską jest to, by dobrze się bawić: Leżą na łożach z kości słoniowej i wylegują się na dywanach; jedzą jagnięta z trzody i cielęta ze środka obory. Fałszywie śpiewają przy dźwiękach harfy i jak Dawid obmyślają sobie instrumenty do grania. Piją czaszami wino i najlepszym olejkiem się namaszczają, a nic się nie martwią upadkiem domu Józefa. Człowiek wciąż zajęty sobą żyje jedynie tym, co tu i teraz. Dla wielu ludzi taka postawa jest dziś bardzo atrakcyjna. Życie upływa od jednej imprezy do drugiej, bez żadnej odpowiedzialności. Bóg jednak zapowiada, jak kończy się ta droga: Dlatego teraz ich poprowadzę na czele wygnańców, a zniknie krzykliwe grono hulaków. Zapowiada niewolę narodu wybranego, a ci, którzy mu przewodzili nie stracą pierwszych miejsc: będą pierwszymi w pochodzie niewolników. Także dziś człowiek może stać się niewolnikiem własnych nieuporządkowanych pragnień czy przyjemności, a w jego sercu jest ogromna pustka. „Miłość” wyłącznie do siebie - zabija duszę. Czy tą drogą ma iść chrześcijanin?

2. Psalm 146 – Bóg

Po tak dramatycznym obrazie człowieka, jaki został nakreślony przez proroka Amosa, psalmista ukazuje nam, jaki jest Bóg. On wiary dochowuje na wieki, uciśnionym wymierza sprawiedliwość, chlebem karmi głodnych, wypuszcza na wolność uwięzionych. Pan przywraca wzrok ociemniałym, Pan dźwiga poniżonych, Pan kocha sprawiedliwych, Pan strzeże przybyszów. Ochrania sierotę i wdowę, lecz występnych kieruje na bezdroża. Pan króluje na wieki, Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia. Jak człowiek zwrócony był tylko do siebie samego, tak Bóg zainteresowany jest najdrobniejszymi szczegółami życia ludzi, szczególnie tych najbiedniejszych, najbardziej potrzebujących. Wciąż gotowy, by ich ochraniać, karmić, pocieszać, uzdrawiać, podnosić. Widzimy tu Boga, którego nie sposób nie kochać, tak bardzo jest On nam bliski. Jego miłosierdzie objawia się także i w tym, że występnych kieruje na bezdroża. Ich zagubienie na bezdrożach życia jest szansą, by powrócili na właściwą drogę. Czy obraz kochającego Boga nie jest dla nas zachętą, byśmy byli tacy, jak On? Jak to się może stać?

3. Tymoteusz – Człowiek Boży

Odpowiedź daje nam święty Paweł, zwracając się do Tymoteusza: Ty, o człowiecze Boży.
A może warto dziś przeczytać te słowa w ten sposób: Ty… (tu wpisz swoje imię), o człowiecze Boży? Tak, każdy z nas przez chrzest święty stał się człowiekiem Bożym. Jesteśmy Jego dziećmi, chcemy należeć do Niego. Święty Paweł przypomina swojemu uczniowi, Tymoteuszowi, jak ma codziennie walczyć o tożsamość dziecka Bożego: podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością. To są wartości, o które powinniśmy wciąż zabiegać. Dla nich warto żyć i umierać. Apostoł Paweł pisze dalej: Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne: do niego zostałeś powołany i o nim złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków. Nasze życie, jakiekolwiek by było, nie jest pozbawione sensu. Naszym powołaniem nie jest śmierć, ale życie wieczne. W dzisiejszej Ewangelii pojawiają się dwa bardzo ważne zdania: Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Chrześcijanin to ten, który przechodzi z tego życia do lepszego, zaś człowiek bez Boga po śmierci zostaje po prostu pogrzebany. Święty Paweł przypomina dziś nam wszystkim, że mamy żyć w perspektywie zjednoczenia z Bogiem w wieczności, bo ono jest naszym ostatecznym celem. Tym, w którego mamy się wpatrywać i naśladować, jest Jezus Chrystus, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata. Czy chcesz podjąć wyzwanie i stawać się wciąż na nowo Człowiekiem Bożym?

4. Bogacz i ubogi Łazarz

Znamy wszyscy dobrze tę przypowieść. Bogacz jest uosobieniem człowieka, o którym pisał prorok Amos. Łazarz jest tym biedakiem zdanym na Bożą opiekę, o którym mówił psalmista. Bogacz nie dlatego cierpiał męki po śmierci, że był bogaty. To przecież nie bogactwo samo w sobie jest przeszkodą na drodze do zbawienia. Cierpiał, bo za życia nie był on człowiekiem Bożym. Stracił szansę na to, by czynić ten świat lepszym przez mądre korzystanie ze swoich dóbr.

Niech to Słowo pobudza nas dziś do szukania Bożych dróg i stawania się coraz bardziej podobnymi do Jezusa Chrystusa. Niech budzi w naszych sercach coraz większą miłość do Boga i bliźnich, szczególnie tych, którzy dziś cierpią niedolę.