XXX Niedziela zwykła – rok C
23 października, 2022
XXXII Niedziela zwykła – rok C
6 listopada, 2022
XXX Niedziela zwykła – rok C
23 października, 2022
XXXII Niedziela zwykła – rok C
6 listopada, 2022
„Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu».” (Łk 19, 5)

Dom Zacheusza – dom celnika, siedlisko grzechu. Zbudowany na krzywdzie innych. Centrum zdrady i niewierności. Miejsce, w którym w imię zysku zaprzeczano wszelkim wartościom. Przestrzeń, z której raczej chce się uciec i nie mieć z nią nic wspólnego, niż w niej zostać i przebywać. Czytając i słuchając współczesnej narracji o Kościele, przedstawianej nie tylko w mediach, ale też w rozmowach ze „zwykłymi” ludźmi wydaje mi się, że dziś moglibyśmy za użyte przeze mnie sformułowanie „dom Zacheusza” podstawić słowo „Kościół”. Niestety – mój i twój grzech sprawiły, że Kościół dziś właśnie tak kojarzy się większości ludzi. Dobra nowina, którą słyszymy, jest taka – Jezusa to nie zraża, On nadal chce się zatrzymać w tym naszym domu. Odpowiedź na pytanie: czy Go przyjmiemy, jest kluczowa dla dalszego funkcjonowania Kościoła i każdego z nas. Świadomość, że Jezus nie ucieka z tego „strasznego i potwornego” Kościoła jest jedynym prawdziwym źródłem radości z bycia częścią Kościoła. To spotkanie z Jezusem w domu – w Kościele – jest motorem do zmiany i nawrócenia – by wynagrodzić tym, których skrzywdziliśmy w czwórnasób. Jezus jest w Kościele – i dzięki temu Kościół nadal jest święty. Nie zmienia tego nawet grzech i brud, które są moją i twoją „zasługą”. Nie zmienia tego nawet fakt, że po ludzku – to się nie podoba i dla niektórych jest nie do przyjęcia. Decyzja, z którą każdego z nas konfrontuje dzisiejsze słowo jest następująca: Czy wybierasz bycie zgorszonym faryzeuszem, który nie chce mieć z takim Kościołem nic wspólnego, czy bycie nawróconym celnikiem, który całym sobą angażuje się i bierze odpowiedzialność za dar Kościoła – przestrzeń działania i obecności Jezusa Chrystusa? To odpowiedź na postawione w innym miejscu Ewangelii (J 6,67) pytanie: Czy i wy chcecie odejść?