XXXII Niedziela zwykła – rok B
6 listopada, 2021
I Niedziela Adwentu – rok C
28 listopada, 2021
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«W owe dni, po wielkim ucisku, „słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą spadać z nieba i moce na niebie” zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i „zgromadzi swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi po kraniec nieba”.
A od figowca uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabrzmiewa sokami i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wydarzenia, wiedzcie, że to blisko jest, u drzwi.
Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec».
(Mk 13, 24-32)

Należy zwrócić uwagę na motyw znaków w tekstach Pisma Świętego przy użyciu których Bóg rozmawia z człowiekiem. Podkreślają wagę tego, co Bóg chce nam powiedzieć. Znaki są bardzo istotne - potwierdzają, że rozmowa z Bogiem nie była tylko wytworem wyobraźni, ale miała miejsce w realnym świecie. U Jakuba – kulawa noga, u Mojżesza – laska zmieniająca się w węża, u Zachariasza – niemożność mówienia – to nie kary, a dowody, które potwierdzają fakt rozmowy z Bogiem. Nie są one potrzebne Bogu, ale nam – i nawet koniec tego świata, będą poprzedzały znaki, żebyśmy nie byli zaskoczeni. Wiemy, że on kiedyś nadejdzie, wiemy, że kiedyś, niezależnie od końca świata, nadejdzie nasza śmierć, a mimo to Jezus mówi – będą znaki, które wam o tym przypomną. Bóg wiele razy zachęcał ludzi do nieustannego czuwania, a mimo to mówi, że będą znaki.

Na koniec Okresu Zwykłego również Liturgia przypomina nam teksty o końcu świata – końcu świata, a nie końcu życia. Nie jest to zapowiedź końca wszystkiego ale zapowiedź triumfu Boga i ostatecznego unicestwienia tego co złe. Opisy końca świata nigdy nie miały na celu przestraszyć ludzi wierzących, wręcz przeciwnie - pokazują one, że życie według Ewangelii owocuje wiecznym szczęściem. Nawet jeśli na ziemi nasze życie łączy się z cierpieniem, to owo cierpienie będzie niczym wobec chwały, jaką Jezus przygotował tym, którzy w Niego wierzą.