Wniebowstąpienie Pańskie
12 maja, 2018
Niedziela Trójcy Świętej
26 maja, 2018
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.
Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi».
(J 15, 26-27; 16, 12-15)

Bezwzględność, bezduszność, nietolerancyjność…
niesprawiedliwość, obojętność, znieczulica…
nieustannie towarzyszące nam dzisiaj postawy
o które się wzajemnie podejrzewamy.
Szukanie winnych, wyciąganie konsekwencji, wymierzanie sprawiedliwości,
samym sobie…
bliźnim…
to dzisiaj nasz chleb powszedni
smutna, czarna rzeczywistość w której wszyscy jesteśmy pogrążeni
i z której na nasze ludzkie sposoby nie ma żadnego ratunku.
„drzwi zamknięte z obawy przed”… innymi…
inaczej myślącymi, inaczej wyglądającymi, inaczej wierzącymi…
bo inny to znaczy gorszy,
to znaczy niebezpieczny,
to znaczy wykluczony
to znaczy nieprzewidywalny
Potrzebujemy bardzo tego świętego uderzenia
o którym czytamy dzisiaj, w dzień Pięćdziesiątnicy,
uderzenia, które otworzy nasze wewnętrzne drzwi i poprowadzi nas w przestrzeń Ducha Prawdy, PARAKLETA, w której tryumfują dobroć, uprzejmość, radość,
miłość, pokój, cierpliwość, wierność, łagodność, opanowanie…
W rzeczywistość, w której uścisk, uśmiech, przyjazne gesty to język zrozumiały dla każdego
bez względu na barwy czy przekonania.

Miejmy odwagę prosić o pomoc w naszych codziennych ludzkich sprawach PARAKLETA,
wzywajmy tego świętego Imienia,
które rodzi pokój, bo obrońca jest pewny,
przynosi zrozumienie, bo wszystko tłumaczy,
daje moc, bo jest posłany od Wszechmocnego
i rozlewa miłość, bo jest wierny temu, który do końca nas umiłował.


Siostra Regina Krzesz OP